Kontynuując po wcześniejszym poście - oto dalszy ciąg Filmotecki. Zaczynam od września - a dokładniej od następnego po Deadpoolu, oglądanego filmu.
Melissa P. (2011)
1:40, Erotyczny / Dramat Obyczajowy
Reż: Luca Guadagnino
María Valverde, Fabrizia Sacchi
Kolejny film, który niby miał być erotyczny, a taki z niego erotyk jak ze mnie baletnica. Melissa jest zakochana w pewnym chłopaku ze szkoły. Usiłuje go poderwać, posuwając się nawet do bycia uległą, a on to wykorzystuje wprowadzając Melissę w świat seksu, miejscami nawet sprowadzając ja do poziomu zwykłej szmaty, którą brać może każdy. Erotyki w tym filmie niby trochę jest, ale nie przekracza to poziomu dobrego smaku jak robiły to przykładowo Q czy Love opisywane post wcześniej.
Film również, podobnie jak My Little Princess pokazuje upadek młodej dziewczyny, poprzez pogorszenie kontaktu z bliskimi, a potem jest w sumie tylko gorzej. Film wybitny nie jest, sprawia wrażenie montowanego na kolanie bez większego zastanowienia i sporej ilości skrótów myślowych. Obejrzeć można.
Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆ (6/10) 09.09.2019
DC Showcase: Catwoman (2005)
0:15, Animowany
Reż: Lauren Montgomery
Eliza Dushku, John DiMaggio
Ciężko cokolwiek powiedzieć o animowanym filmie trwającym piętnaście minut. Jest to po prostu epizod z życia kocicy polegający na polowaniu na niejakiego RoughCuta. Dla fanów Batmana - i raczej tylko dla nich. Na uwagę jednak zasługuje ciekawa scena w klubie ze stripteasem i to w bajce dla dzieci. Co ja pacze ?
Ocena: ★★★★☆☆☆☆☆☆ (4/10) 13.09.2019
Armageddon (1998)
2:30, Katastroficzny / Sci-Fi
Reż: Michael Bay
Bruce Willis, Ben Affleck, Liv Tyler
Rewatch po 7 latach. O filmach Michaela Baya można powiedzieć krótko - coś musi pierdolnąć. I to mocno. Film z racji sporej ilości błędów jest dość absurdalny ale... Do ziemi zbliża się asteroida. Grupa śmiałków z Harrym Stamperem (Bruce Willis) na czele zostaje wysłana w kosmos by wylądować na asteroidzie i wysadzić ją w cholerę zanim ta, uderzy w ziemię.
Fabula nieco oklepana. Ot ziemia będzie zniszczona. No i obsada. Willis, Affleck i obiekt masturbacji wielu nastolatków - Tyler. Problemem jest jednak... Ilość błędów. Nie wiem na ile to prawda - ponoć kursy na astronautów obejmują oglądanie Armageddonu i wyłapywanie błędów... A tych jest ponad 160. Mi. takich jak grawitacja działająca bardzo wybiorczo czy cała masa innych rzeczy. Dla normalnego widza część z nich może być niezauważalna, ale dla mnie - z racji zainteresowania astrofizyką i kosmologią - wyłapać mogę koło 80. Na uwagę zasługuje zwłaszcza muzyka - gdzie idealnie wkomponowuje się utwór I Don't Wanna Miss a Thing autorstwa Aerosmith. Niemniej jednak film dobry. No i - nie pokazująca się za dużo - ale jednak - wiecznie jebalna Liv Tyler.
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10) 15.09.2019
Passenger 57 (1992)
1:24, Akcja
Reż: Kevin Hooks
Wesley Snipes, Bruce Payne, Tom Sizemore
Akcja w amerykańskim stylu z lat 90. John Cutter (Wesley Snipes) zostaje mianowany na agenta służb bezpieczeństwa. W tym celu musi udać się do Los Angeles. Leci samolotem, nie mając pojęcia, że tym samym samolotem przewożony będzie Charles Rane (Bruce Payne) - jeden z najbardziej niebezpiecznych terrorystów. Samolot zostaje uprowadzony i szybko dochodzi do starcia między nimi.
Typowa akcja. Nie ma wybuchów, jest kopanina po mordach, trochę strzelania i zabawa w podchody. Urywki z filmu kiedyś widziałem (zwłaszcza scenę w wesołym miasteczku), ale całego filmu do teraz - nie. Czy warto - zależy od tego czy przymknie się oko na to jak film się zestarzał. Nie ma wartkiej akcji ani głębokich dialogów. Od typowe kino lat 90.
Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆ (6/10) 15.09.2019
Quantum of Solace (2008)
1:46, Sensacyjny
Reż: Marc Forster
Daniel Craig, Olga Kurylenko, Mathieu Amalric
Błąd. Big błąd. Wielkim błędem było zatrudnienie do roli double-oh-seven Daniela Craiga. Najlepsze Bondy ? Connery i Moore. Nawet Dalton był od niego lepszy, a gorszy chyba tylko Lazenby.
Filmy z Bondem były dziwne w swoim rodzaju. Niby każdy opowiadał o przygodach agenta 007, ale każdy był też oddzielną, nie mająca powiązań z poprzednimi częścią. Każda historia - przynajmniej filmowa - działała tak, jakby poprzednia część nigdy się nie wydarzyła (punktami spójnymi były osoby Bonda, M, Q, Monneypenny i Ernst Stavro Blofeld). I nawet tu jest różnie bo Blofelda grało chyba 5 różnych aktorów, o Monneypenny nie wspominając (a ostatnia - Naomie Harris - choć nie lubię czekolady - takiej bym nie odmówił). Casino Royale rozpoczęło nową serię Bondów. Łączą się one fabularnie i wyglądają w założeniu jak reboot całej serii, tylko przeniesiony w obecne czasy.
Akcja Quantum zaczyna się tam, gdzie kończy się Casino Royale i kontynuuje częściowo wątek z Vesper, będącą dziewczyną Bonda z poprzedniego filmu. Ogółem film skupia się na polowaniu na Bonda (Daniel Craig), który sam stara się upolować Dominica Greene (Mathieu Amalric). W wszystko wplątuje się też piękna Camille (Olga Kurylenko), którą też do przodu pcha zemsta. Ogółem każdy się mści, robi się z tego papka polana Bondem. Not James Bondage I wish to see. Craig, odejdź.
Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆ (6/10) 16.09.2019
Ad Astra (2008)
2:04, Thriller / Sci-Fi
Reż: James Gray
Brad Pitt, Tommy Lee Jones, Donald Sutherland
Filmów traktujących o kosmosie jest tyle co kot napłakał. Znaczy się, tak, mamy ich całkiem sporo, ale chodzi mi o takie, które są bardziej Sci niż Fi. Ad Astra nieźle wpisuje się w pierwszą kategorię zostawiając nieco miejsca dla tej drugiej. Przyszłość. Roy McBride (Brad Pitt) pracuje przy obsłudze - już nie pamiętam czego - jakiejś stacji na wysokiej orbicie, nadajnika czy czegoś. Nie ma znaczenia. Ogółem serwisuje to urządzenie. Ziemia zostaje "atakowana" dziwnymi przypływami energii które jak się okazuje pochodzą z zza Neptuna gdzie prawie 30 lat temu wyruszył jego ojciec H. Clifford McBride (Tommy Lee Jones). Poproszony przez wojsko Roy rusza na kraniec układu słonecznego by odnaleźć ojca.
Film o dziwo uderza w trochę filozoficzne tony - czy jesteśmy sami we wszechświecie i całkiem poważnie traktuje fizykę. Nie jest to co prawda mocno realistyczne podejście jakim charakteryzował się na przykład Interstellar Christophera Nolana, ale film jest całkiem niezły w tej kwestii. Nie obyło się bez klasycznych błędów przemysłu filmowego - dźwięk w kosmosie. Przepraszam bardzo, ale kurwa, w czym on się rozchodzi. Czy producent wie, że w próżni nie ma ośrodka w którym mógłby się rozchodzić dźwięk ? Razi mnie to - zobaczcie Gravity. Film jest bardzo "niemy" w kosmosie. Da się ? Da się! Z innych absurdów - wspinanie się na marsie na startującą rakietę czy przez lot przez pierścień Neptuna. Przymykając oko na te błędy, maluje się przed nami ciekawa, zmuszająca do refleksji przygoda w kosmosie. A. I jest Liv Tyler.
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10) 21.09.2019
Nymphomaniac (2013)
2:02, Dramat / Erotyczny
Reż: Lars von Trier
Charlotte Gainsbourg, Stacy Martin, Stellan Skarsgård, Shia LaBeouf
No cóż. Tytuł mówi sam za siebie. Nie jest to film erotyczny. To już bardziej fabularny film klasy XXX. Bez cenzury z dużą dawką pierdolenia. A podchodząc do seansu nie bardzo się tego spodziewałem. Liczyłem na erotyk będący klasycznym pokazywaniem cycków. Nawet ja wam pokażę: ( . Y . ) Happy ?
Film rozpoczyna się gdy Seligman (Stellan Skarsgård) ratuje pobitą kobietę. Ta przedstawia się jako Joe (Charlotte Gainsbourg) i zaczyna opowiadać Seligmanowi historię jak doszło do tego, w jakim stanie ją znalazł. Historię zaczyna od najmłodszych lat, gdzie jeszcze jako dziecko zaczęła odkrywać seksualność. W efekcie przez większy kawałek filmu oglądamy Stacy Martin w roli młodej Joe. Sama bohaterka w przerwach między historiami prowadzi z Seligmanem ciekawą rozmowę uważając się za obiekt zła, podczas gdy Seligman przyrównuje jej zachowania do najbardziej "niewrażliwych" rzeczy.
Film jak napisałem idzie w zaparte i mamy tu naprawdę odważna sceny jak pokazywany bez cenzury seks oralny, czy też inne igraszki bohaterów. Za wszystkim stoi fabuła ukazująca dramat Joe jako kobiety mającej problem z samą sobą przez uzależnienie od seksu. Polecam obejrzeć samemu i zobaczyć czy taki typ kina komukolwiek pasuje.
Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆ (6/10) 01.10.2019
DOOM: Annihilation (2019)
1:36, Horror / Akcja / Sci-Fi
Reż: Tony Giglio
Amy Manson, Dominic Mafham
DOOM. Gra w statusie kultowym. Gra, która na poważnie pokazała czym są FPSy. Gra, która pokazała - patrzcie - to jest 3D (choć w rzeczywistości była płaska jak klatka piersiowa 8latki). Nie wiem, co mogę napisać o tym filmie. Grupa Marines zostaje wysłana na Marsa gdzie mają "chronić" placówkę badawczą gdzie ofcoz zaraz wyłażą demony z piekieł. Film charakteryzuje się tym, że jest lepszy od DOOMa z 2005, a mimo wszystko jest tak samo chujowy. Uwagę przykuwa jedynie Joan Dark (Amy Manson) swoją ładną twarzyczką i patrzeniem na jej dupę gdzie się da bo film innych wartości nie ma. Inni bohaterowie ? Jacyś byli - tyle mogę potwierdzić. Producenci chcieli dobrze - nie wyszło. Tak na prawdę to film z grą ma wspólną piłę łańcuchową i kurewsko wielką spluwę. This DOOM goes BOOM.
Ocena: ★★★☆☆☆☆☆☆☆ (3/10) 27.10.2019
Crouching Tiger, Hidden Dragon (2000)
2:00, Fantasy / Przygodowy
Reż: Ang Lee
Yun-Fat Chow, Ziyi Zhang, Michelle Yeoh, Pei-pei Cheng
Bardzo lubię filmy w tym stylu gdzie właściwie walczy się tym co jest akurat pod ręką, skacze się po drzewach, lata i ogółem pokazuje świetną choreografię walk (i tu też mogę polecić House of Flying Daggers). Do oglądania film zabierałem się jak widać 19 lat. A to leciał w TV - nie miałem czasu. A jak już dorwałem go - musiał jeszcze odleżeć z pół roku, aż nabrał mocy urzędowej.
Wojownik Li Mu Bai (Yun-Fat Chow) chce pomścić śmierć swojego mistrza i zabić jego morderczynię - Nefrytową Lisicę (Pei-pei Cheng) używając miecza zwanego "Zielone Przeznaczenie". Nie może jednak wpaść na jej trop, więc postanawia oddać miecz przyjacielowi na przechowanie. Razem z nim wyrusza jego bliska przyjaciółka Yu Shu Lien (Michelle Yeoh). Jednak zaraz po tym jak miecz zostaje skradziony, a złodziejką okazuje się młoda i urocza Jen (Ziyi Zhang), powiązana z Lisicą. Li Mu Bai postanawia odzyskać miecz.
O filmie napisałem właściwie w pierwszym zdaniu. Walka tym co akurat jest pod ręką, latanie i inne tego typu elementy, którymi charakteryzują się filmy pełne wschodnich sztuk walki. Co najciekawsze - mimo upływu prawie 20 lat film nie zestarzał się prawie wcale i ogląda się go przyjemnie. Ot taka bajka.
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10) 28.10.2019
District 9 (2009)
1:52, Dramat / Sci-Fi
Reż: Neill Blomkamp
Sharlto Copley
Film kręcony naprawdę dziwną metodą. Ale po kolei:
Na ziemi pojawia się statek obcych. Nie atakują jednak - okazują się być przerażeni, a ich statek jest uszkodzony. Muszą zamieszkać na ziemi w tzw. Dystrykcie 9. Mija prawie 30 lat. Obcy mają zostać przesiedleni w inne miejsce. Dowodzącym tą operacją zostaje Wikus Van De Merwe (Sharlto Copley). Podczas akcji zostaje zarażony wirusem i jego ciało powoli zaczyna mutować. Porzucony przez wszystkich i ścigany przez wojsko chowa się w jedynym miejscu gdzie może czuć się w miarę bezpieczny - w Dystrykcie 9.
Fabularnie film nie powala. Oglądamy zmagania się bohatera z całym światem oraz swoim ciałem. Film jak mówiłem kręcony jest dziwnie. Część filmu wygląda jak normalny filmu, a druga część to forma reportażu kręconego "z ręki". Dupy nie urywa, obejrzeć można. Krewetkowi obcy ujdą.
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10) 01.11.2019
I to by było na tyle. Reszta kiedyś tam w Filmotecka 03!
Showing posts with label cycki. Show all posts
Showing posts with label cycki. Show all posts
2020-03-06
2019-11-19
Filmotecka 01
Filmy. Ruchające... Znaczy ruszające się obrazki. Czym w zasadzie jest film raczej tłumaczyć nie muszę. Mogę co najwyżej dodać, że owo medium obejmuje wiele gatunków od tzw. Kina Familijnego, w które wliczają się też bajki przez dramaty, akcje, po kino dla dorosłych (w tym także XXX).
Ludzkość można podzielić na wiele typów kinomanów. Jedni nic nie robią tylko oglądają nonstop filmy i seriale, są tacy co oglądają dużo, tacy co oglądają filmy od czasu do czasu i jestem Ja - ustawiony jeszcze poniżej. Filmy - choć bardzo rzadko - to jednak oglądam i Filmotecka będzie kolejna subserią bloga, na której będę pisał co tam się oglądało ostatnio. Nie będę jednak spuszczał się nad każdym filmem jak przy Przegrałeś z Kretasem, ale po prostu rzucę siakieś info, krótki opis i moją ocenę w skali 0-10. Dodam też, że nie będzie to lista najlepszych filmów, ale tego co oglądałem i wcale nie mówię, że będą to filmy dobre. No i na każdy odcinek serii zbiorę przynajmniej pięć (lub więcej) filmów. Hunterowych sealów rozdawał nie będę choć opiszę jeśli filmowi by się należał. Zacznę od Lipca tego roku.
Moon (2009)
1:37, Dramat / Sci-Fi
Reż: Duncan Jones
Sam Rockwell, Kevin Spacey
Film polecił mi AstroFaza, omawiając go w jednym z odcinków AstroFilmów. Coby nie zdradzać fabuły powiem tylko, że akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości. Na księżycu znajduje się Sam Bell (Sam Rockwell). Przez trzy lata nadzorował on samotnie wydobycie i wysyłanie na ziemię minerałów z powierzchni srebrnego globu. Jego jedynym towarzyszem jest Gerty - super inteligentny komputer (głos: Kevin Spacey). Misja Sama zbliża się do końca, niestety miesiąc przed końcem dochodzi do pewnego wypadku...
Więcej zdradzać nie będę. Film trochę krótki, zostawiający uczucie pewnego niedosytu. Takie "zjadłem, dobre było, ale dalej jestem głodny". Szczegółów filmu można domyślić się nawet z powyższego opisu, a film buduje dość dobrze napięcie, ale niestety szybko odkrywane są wszystkie karty więc zakończenia można domyślić się jeszcze przed połową. Niemniej jednak film oglądało się naprawdę przyjemnie i był ciekawy. Zmarnowany czas ? Jak najbardziej nie.
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10); 30.07.2019
Charlie's Angels (2000)
1:38, Komedia / Sensacyjny
Reż: McG
Cameron Diaz, Drew Barrymore, Lucy Liu
Jakoś nigdy do tej pory nie było okazji obejrzenia tego. Trzy piękności (powiedzmy...) od zadań specjalnych pod wodzą niejakiego Charliego dostają zlecenie odzyskania bardzo niebezpiecznego oprogramowania.
Najlepiej w filmie wypadły chyba Dylan (Drew Barrymore) i Alex (Lucy Liu). Ogółem film jest pełen absurdu i ogląda się go, żeby popatrzeć na dupy bohaterek. No i może na sceny walk, które również same w sobie są absurdalne. Akcja, absurd, akcja, absurdalna akcja. Tragedii nie ma, ale dupy nie urywa.
Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ (5/10); 30.07.2019
Contact (1997)
2:33, Dramat / Sci-Fi
Reż: Robert Zemeckis
Jodie Foster, Matthew McConaughey
Kolejny film, który oglądałem dość późno. Może to i nawet lepiej, bo pewnie w odpowiednim czasie oceniłbym go inaczej (pewnie słabiej) niż teraz choć, przyznam się, że spodziewałem się czegoś innego. Pokrótce - Ellie (Jodie Foster) pracująca w SETI odbiera sygnał z kosmosu od pozaziemskiej cywilizacji. Po deszyfracji okazuje się być on schematem budowy do maszyny do podróży kosmicznych.
Czy jesteśmy sami we wszechświecie ? Na to pytanie nikt nie potrafi odpowiedzieć w 100% poważnie choć ja jestem pewny - że nie. Opiszę to kiedyś robiąc wpis o Paradoksie Fermiego. No więc odebranie sygnału od obcej cywilizacji prowadzi do budowy maszyny do podróży przez kosmos, na którą wyrusza główna bohaterka. Nie ma przy tym zbyt łatwo bo... Bóg. Kompletnie moim zdaniem nie na miejscu są pytania o wiarę w boga. Bo, że niby osoba nie wierząca nie może być reprezentantem ziemi. Cytując Jacka z Vampire Bloodlines: "A cross? Pfft. Shove it right up their ass!". Ja własnie wysłałbym na taką misję ateistę. I jak będzie to się zgłaszam na ochotnika. Anyway, o ile sama "podróż" przez kosmos byłą dość nieźle przedstawiona (z kilkoma drobnymi potknięciami), o tyle samo spotkanie z obcą cywilizacją było rozczarowujące. Samo zakończenie przyznam lekko podbiło ocenę, ale wciąż można to było zrobić lepiej. Ogółem oglądało się nieźle.
Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆ (6/10); 03.08.2019
Atlantis: The Lost Empire (2001)
1:30, Animacja / Fantasy / Przygodowy
Reż: Kirk Wise, Gary Trousdale
Michael J. Fox, Cree Summer
I to jest nieco zaskakujące. Kreton oglądający Disneyową bajkę to jedno. Sposób jak na to trafiłem - to drugie. Bo przeglądam se PornHuba - paczę, a tu ciemnoskóra piękność w roli jakiejś Kidagakash. I to w wersji VR. No to gógiel skąd ona się wzięła - Atlantis. Disney. Why not ? Protagonistą jest Milo (głos: Michael J. Fox) - pracujący w kotłowni w muzeum ciamajda, który poszukuje Atlantydy. Zbiegiem okoliczności udaje mu się zrealizować swój cel i wyrusza w podróż na poszukiwanie zaginionego imperium gdzie poznaje wspomnianą Kidę (Cree Summer) - księżniczkę Atlantydy.
Disney kojarzył mi się raczej z bajkami typu spizganej Alicji, Simby czy promowania bestiality w Beauty & Beast - czyli bajkami dla grzecznych dziewczynek uczącymi je, że warto zostać slutem w przyszłości. A tu niespodzianka. Dość ciekawa kreska, dobra obsada i nawet niezła fabuła. I jak na Disneya to trup ściele się gęsto. Co prawda są to bezimienni ludzie, o kerych wiemy tyle, że byli, ale wciąż - ilość trupów jest duża. No i sama Kida to całkiem fajna postać. Niby półtorej godziny - nieco mało IMO, ale polecam.
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10); 05.08.2019
Fast & Furious presents: Hobbs & Shaw (2019)
2:14, Akcja
Reż: David Leitch
Dwayne Johnson, Jason Statham, Vanessa Kirby
Po serii Szybkich i nie takich Wściekłych gdzie absurdalność przechodziła sama siebie (samochody na spadochronach czy ucieczka Lamborghini po lodzie przed łodzią podwodną) przyszedł czas na pierwszy poważny spin-off. Tu też chciałbym podziękować Losikowi, że poszedł ze mną na to do kina. Fabularnie film jest dość prosty. Agentka Hattie (Vanessa Kirby, oj jebalna motzno) zdobywa niebezpiecznego wirusa. Jest przez to ścigana przez zarówno złych panów, jak i tych dobrych. I do akcji zostają wysłani także Hobbs (Dwayne Johnson) i Shaw (Jason Statham), którzy BARDZO się nie lubą i będą musieli współpracować. Sama Hattie też do współpracy chętna nie jest, a dodatkowo okazuje się być siostrą Shawa. Jakby tego było mało - wirus jest uśpiony więc rozpoczyna się wyścig z czasem, w którym stawką jest bezpieczeństwo świata oraz życie Hattie.
Szybcy i Wściekli bez Vin Diesela ? Da się. The Rock wystarczy. Film jest pełen gagów i komediowych dialogów między Hobbsem i Shawem. Dodajmy lekkie przybliżenie samych sylwetek bohaterów oraz oblejmy to wysokooktanową akcją i mamy budyń. Szybkie samochody ? Mało, ale są. Piękne kobiety ? Na pewno jedna obecna. Absurd ? Samochodowa gąsienica ciągnąca śmigłowiec. Wai, WAT ? No i sceny walki na gołe klaty. Dosłownie. Jeśli lubimy filmy, przy których nie trzeba myśleć - to pozycja dla nas. Ja bawiłem się dobrze. Polecam.
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10); 15.08.2019
Q (2011)
1:43, Dramat / Erotyczny
Reż: Laurent Bouhnik
Déborah Révy, Hélène Zimmer
W kontekście gier, na produkcje zazwyczaj małych studiów, w tym kilku - czy też nawet jednoosobowych "grup" - mówi się "Indyki". Nie chodzi tu o potka, którym zajadają się hamburgery na święto dziękczynienia. Indyk to polskie określenie "Indie" i oznacza tu produkcję niezależną. Tyczy się to także filmów. Filmy niezależne nie są kręcone przez obszerne studia i nie mają budżetów w wysokości kilkudziesięciu milionów pierdolców. W kwestii kina niezależnego Francja daje po bandzie. Q opowiada historię dwóch kobiet z problemami na tle seksualnym, które łączy postać Cécile (Déborah Révy), która ma swoje problemy, ale mimo to pomaga innym.
Brzmi to jak dobry film o poszukiwaniu szczęścia. Produkcja niemal familijna ? Nic podobnego. Film przepełniony jest mocną erotyką. W sumie mógłbym już to podciągnąć pod pornografię. Sceny, w których panie pracują językami są bez żadnej cenzury. Same łóżkowe momenty nie są może pretendentami do puszczenia Brazzersów z torbami, ale też grzeczne nie są. Mówiąc, że Francuzi jadą po bandzie miałem właśnie na myśli łamanie konwencji. Jest duszno i porno. Cécile pomaga pozostałym bohaterkom w ich życiu seksualnym, a sama też lekko nie ma. Film podzielony jest na niby epizody, które przeplatają się między sobą głownie dzięki Cécile. Nie jest to pozycja dla każdego i jest nieco ciężka w odbiorze, a i odważne sceny seksu wcale - moim zdaniem - nie ułatwiają odbioru.
Ocena: ★★★☆☆☆☆☆☆☆ (3/10) 16.08.2019
My Little Princess (2011)
1:45, Dramat
Reż: Eva Ionesco
Isabelle Huppert, Anamaria Vartolomei
Jak wspomniałem przy wcześniejszym filmie - Francja lubi zrywać z konwencją. Kolejna produkcja żabojadów to znów dramat. Hanna (Isabelle Huppert) jest fotografem. Zaczyna się powoli wypalać. Uważa się jednak, za artystkę pierwszej klasy, aż w końcu posuwa się do wykorzystywania Violetty (Anamaria Vartolomei) - czyli swojej dziesięcioletniej córki w charakterze modelki. Problemem jest to, że zdjęcia są coraz bardziej pikantne, a matka nie cofa się przed niczym - i choć mówi, że kocha swoja córkę, bardziej zależy jej na karierze. Hamulce puszczają w momencie śmierci babci Violetty.
Podobnie jak w przypadku Q, również ta produkcja zalicza się do gatunku kina niezależnego. Film prócz pokazywania dość odważnych, ale nie przekraczających pewnej granicy scen z wówczas - dwunastoletnią Anamarią, skupia się nieco mocniej na relacji matka-córka. Hanna jest osobą zapatrzoną w siebie i w swoją podupadającą karierę, a Violetta chce być kochana przez matkę. Wpływ matki oraz jej zachowanie prowadzi do tego, że od Violetty najpierw odsuwają się koleżanki, potem dochodzi do znęcania się nad nią, aż do upadku moralnego Violetty. Zaczyna się na wyzywaniu matki, przez palenie i kończy się na poprawczaku po kradzieży. Film cierpi jednak na dość nieskładny montaż. Czasami brakuje ładu między poszczególnymi scenami. Nie jest to film zły, ale raczej ciężki w odbiorze i utrzymujący się na granicy przyzwoitości. Krok dalej i film raczej nie byłby dopuszczony do dystrybucji... Chociaż kto wie ?
Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆ (6/10) 23.08.2019
Star Wars: The Last Jedi (2017)
2:32, Przygodowy / Sci-Fi
Reż: Rian Johnson
Daisy Ridley, Adam Driver, Mark Hamill
Dla wielu fanów serii Starne Warsy mają tylko trzy części - IV, V i VI. Pierwsza trylogia jest rewelacyjna. Druga (obejmująca epizody I, II i III) również daje radę choć to już nie to samo. Potem pałeczkę przejmuje Disney i... The Force Awakens - Ocena 3/10. O ile TFA to gówno pierwszego sortu, o tyle Rogue 1 daje rade. I to całkiem nieźle i co najważniejsze spójnie z New Hope. Potem przychodzi czas na epizod 8. New Order hasa sobie po galaktyce niczym Koń Rafał, Rey (Daisy Ridley, nawet jebalna) próbuje namówić Luke'a (Mark Hamill) do pomocy w walce, a sam Kylo Ren (Adam Driver) próbuje znaleźć Rey i przeciągnąć ją na ciemną stronę. Dzień jak co dzień.
Film z początku dawał radę i to nawet oglądało się go przyjemnie do momentu. Scena w kosmosie z księżniczką Leyą (Carrie Fisher) pogrzebała film doszczętnie. Potem oczywiście powtórka mieszanki Return of the Jedi z Empire Strikesback. Film nagina prawa ustalone przez Lucasa pod siebie i dochodzę do wniosku - Disney, odpuść.
Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ (5/10) 04.09.2019
Solo: A Star Wars Story (2018)
2:15, Przygodowy / Sci-Fi
Reż: Ron Howard
Alden Ehrenreich, Joonas Suotamo, Emilia Clarke
Przeszłość postaci takich jak Luke Skywalker czy Leia Organa (może Ogarna... Albo Oralna kekeke) to element jasny jak słońce. Ale gdy poznajemy Hana Solo w New Hope, ma już on swoje lata i sporo widział. Więc ktoś wpadł na pomysł, żeby przedstawić jak Han zaczynał. Hana (Alden Ehrenreich) poznajemy gdy jest złodziejem na Corelli. Razem z ukochaną Qi'Rą (Emilia Clarke, oh my boner) próbuje uciec z planety, jednak - jemu się ledwo udaje - jaj nie. Han przysięga, że zdobędzie statek kosmiczny i przyleci po nią niczym rycerz na białym koniu. Dalej obserwujemy Hana jak faktycznie próbuje zdobyć ten statek. Jest przy okazji nieco ciamajdowaty. Potem poznaje Chewbacce (Joonas Suotamo) i zaczyna pakować się w coraz większe kłopoty. Przy jednym ze schrzanionych zleceń trafia na Qu'Rę...
Film w miarę jest spójny choć kreuje Hana na postać nieco komediową (bardziej niż był później) da się to oglądać. Film ma dużo akcji i mocno jebalną Emilię Clarke i próbuje udowodnić jak Han doszedł do bycia Solo. Twórcom poprzewracało się w dupach i dali czadu jak przy Rouge 1, aż do przesady lekkiej. Film ogląda się nieźle, ale jest tak jak mówią recenzje - dupy nie urywa. Może dla fanów gatunku... Może...
Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ (5/10) 04.09.2019
Love (2015)
2:10, Dramat / Erotyczny
Reż: Gaspar Noé
Karl Glusman, Klara Kristin, Aomi Muyock
Kolejny dramat, kolejne, francuskie kino niezależne. Podobnie jak Q, film ten nie pieprzy się z cenzurą, o czym mówi nam już w pierwszej scenie ze sceną z seksem oralnym. Historia kręci się wokół Murphy'ego (Karl Glusman), który w dzień po grubej imprezie odbiera telefon od matki swojej ex-dziewczyny i dowiaduje się, że ta zniknęła i nie daje znaku życia od jakiś dwóch miesięcy. Następnie w ciągu całego dnia wspomina swoje życie od poznania Electry (Aomi Muyock), przez wpadkę z Omi (Klara Kristin), do zerwania z Electrą, aż do sytuacji, którą można określić jako "diggin' your own grave".
Film jak mówiłem nie patyczkuje się z cenzurą - sceny seksu są tu często i gęsto. Dane będzie nam zobaczyć gorący trójkąt oraz nawet scenę z transseksualistą(-tką ?). Cały obraz przedstawia w dość dosadny sposób upadek człowieka, kompletny brak chęci podniesienia się z tego i efekt do jakiego to doprowadza. Co się stało z Electrą ? Zakończenie jest otwarte choć domyślić się można w trakcie seansu. Produkcja ciężka w odbiorze - zdecydowanie nie dla każdego i nie chodzi tu bynajmniej o sceny seksu.
Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ (5/10) 06.09.2019
They Live (1988)
1:33, Sci-Fi
Reż: John Carpenter
Roddy Piper, Keith David
Kolejny film mistrza Carpentera. Aż dziw bierze, że oglądałem go ze 4 razy i nigdy od początku, aż to teraz. John (Roddy Piper) szuka pracy. Na budowie poznaje Franka (Keith David), z którym dość szybko się kumplują i mieszkają razem w slumsach. Dziwnym zbiegiem okoliczności John staje się posiadaczem niesamowitych okularów, które pozwalają widzieć świat takim jaki jest naprawdę - opanowany przez obcych, podporządkowujących sobie ludzkość. Razem z Frankiem stają przeciw obcym.
Gra aktorska ? Średnia. Efekty specjalne ? Słabe. Muzyka ? Jakaś jest. Ogólne wrażenia ? Klasyk. Filmy Carpentera nie były blockbusterami z efektami za miliony dolarów. Film broni się scenariuszem i klimatem późnych lat 80. Jak dla mnie bomba. No i ten słynny cytat - "I have come here to chew bubblegum and kick ass... and I'm all out of bubblegum". Całość ładnie ubrana w thriller sci-fi. Polecam.
Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆ (6/10) 06.09.2019
Species (1995)
1:43, Thriller / Sci-Fi
Reż: Roger Donaldson
Natasha Henstridge, Michael Madsen, Marg Helgenberger
Dość stara porcja Sci-Fi - typu what if. W listopadzie 1974 SETI wysłało wiadomość w kosmos zwaną Arecibo message (PS: to prawda). W 1993 ludzkość otrzymała wiadomość zwrotną dzięki, której powstała na ziemi istota obca. I jak to bywa w takiej sytuacji - coś idzie nie tak - istota, pod postacią małej dziewczynki ucieka. W ślad za nią rusza oddział "ekspertów", składający się szeregu osobliwości takich jak np. Preston Lennox (Michael Madsen) - najemnik, który najpierw strzela, potem pyta, czy też Laura Baker (Marg Helgenberger), z zawodu naukowiec, mająca pomóc zrozumieć działania istoty obcej. A ową istotą jest Sil (Natasha Henstridge). Pod postacią pięknej kobiety chce tylko jednego - być zapłodniona by móc się rozmnożyć i zabijać.
Jak na Sci-Fi to mało tu Sci, a więcej Fi. Jest trochę akcji, nieco filozofii, są cycki i ogółem nie jest źle. Nie jest to mistrzostwo Gatunku (pun), ale ogląda się nieźle. I teraz taka rozkmina. Sil ma mniej niż rok, mimo to jest dorosła i chce się ruchać. Czy to aby czasem nie pedofilia ? To jak w Touhou - gdzie mówienie, że Flandre (500+ lat) jest dorosła i dupczenie jej jest ok mimo, że to tak jakbyś jebał ośmiolatkę. Mindblown.
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10); 08.09.2019
Deadpool (2016)
1:48, Komedia / Akcja / Sci-Fi
Reż: Tim Miller
Ryan Reynolds, Morena Baccarin, Ed Skrein
Marvel ? Były żołnierz Wade Wilson (Ryan Reynolds) zostaje poddany eksperymentowi, który uwalnia jego alter ego i ogółem niszczy mu i ciało i życie. Teraz pod postacią Deadpoola staje się antybohaterem ścigającym Ajaxa (Ed Skrein). Na domiar złego, jego dziewczyna Vanessa (Morena Baccarin) zostaje uprowadzona. Zaczyna się jazda na pełnej piździe.
Kino Superbohaterów spod znaku wielkiego M przyzwyczaiło nas do pewnych standardów. Są ci dobrzy (dajmy na to Iron Man czy tam ogółem Avengersi) i są ci źli (Loki czy tam inny Thanatos). Jest dużo akcji, przyjaźń, super moce, zło przegrywa, dobro wygrywa, różowe kudłate jednorożce tańczą na tęczy. Jest też Deadpool. Bohater nieprzewidywalny, wulgarny, zabijający z zimna krwią, mający ogółem wszystko w dupie. Wiec trup się ściele, lecą bluzgi i nawet w jednej scenie są cycki. To jest Marvel. No i Stan Lee jest DJ w klubie ze stripteasem. Film nie dość, że wywraca gatunek do góry nogami, to rozwala w mak czwartą ścianę i nabija się sam z siebie - ot lista płac: "Przygłup dla beki", "Przepłacone popychadło", "Dupki", "Boski idiota" czy choćby "Wrzucony na siłę gość z innego filmu". Jak to mówił Bobba Fett: "You're worth a lot to me if I bring you back dead - schizophrenics pay tripple, one for each head."
Ocena: ★★★★★★★★☆☆ (8/10); 08.09.2019
W sumie w tym miejscu mogę zakończyć pierwszy part Filmotecki. Od razu zabieram się za pisanie drugiego - ale zaś nie wiadomo ile mi to zajmie... Tak więc stay tuned.
Ludzkość można podzielić na wiele typów kinomanów. Jedni nic nie robią tylko oglądają nonstop filmy i seriale, są tacy co oglądają dużo, tacy co oglądają filmy od czasu do czasu i jestem Ja - ustawiony jeszcze poniżej. Filmy - choć bardzo rzadko - to jednak oglądam i Filmotecka będzie kolejna subserią bloga, na której będę pisał co tam się oglądało ostatnio. Nie będę jednak spuszczał się nad każdym filmem jak przy Przegrałeś z Kretasem, ale po prostu rzucę siakieś info, krótki opis i moją ocenę w skali 0-10. Dodam też, że nie będzie to lista najlepszych filmów, ale tego co oglądałem i wcale nie mówię, że będą to filmy dobre. No i na każdy odcinek serii zbiorę przynajmniej pięć (lub więcej) filmów. Hunterowych sealów rozdawał nie będę choć opiszę jeśli filmowi by się należał. Zacznę od Lipca tego roku.
Moon (2009)
1:37, Dramat / Sci-Fi
Reż: Duncan Jones
Sam Rockwell, Kevin Spacey
Film polecił mi AstroFaza, omawiając go w jednym z odcinków AstroFilmów. Coby nie zdradzać fabuły powiem tylko, że akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości. Na księżycu znajduje się Sam Bell (Sam Rockwell). Przez trzy lata nadzorował on samotnie wydobycie i wysyłanie na ziemię minerałów z powierzchni srebrnego globu. Jego jedynym towarzyszem jest Gerty - super inteligentny komputer (głos: Kevin Spacey). Misja Sama zbliża się do końca, niestety miesiąc przed końcem dochodzi do pewnego wypadku...
Więcej zdradzać nie będę. Film trochę krótki, zostawiający uczucie pewnego niedosytu. Takie "zjadłem, dobre było, ale dalej jestem głodny". Szczegółów filmu można domyślić się nawet z powyższego opisu, a film buduje dość dobrze napięcie, ale niestety szybko odkrywane są wszystkie karty więc zakończenia można domyślić się jeszcze przed połową. Niemniej jednak film oglądało się naprawdę przyjemnie i był ciekawy. Zmarnowany czas ? Jak najbardziej nie.
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10); 30.07.2019
Charlie's Angels (2000)
1:38, Komedia / Sensacyjny
Reż: McG
Cameron Diaz, Drew Barrymore, Lucy Liu
Jakoś nigdy do tej pory nie było okazji obejrzenia tego. Trzy piękności (powiedzmy...) od zadań specjalnych pod wodzą niejakiego Charliego dostają zlecenie odzyskania bardzo niebezpiecznego oprogramowania.
Najlepiej w filmie wypadły chyba Dylan (Drew Barrymore) i Alex (Lucy Liu). Ogółem film jest pełen absurdu i ogląda się go, żeby popatrzeć na dupy bohaterek. No i może na sceny walk, które również same w sobie są absurdalne. Akcja, absurd, akcja, absurdalna akcja. Tragedii nie ma, ale dupy nie urywa.
Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ (5/10); 30.07.2019
Contact (1997)
2:33, Dramat / Sci-Fi
Reż: Robert Zemeckis
Jodie Foster, Matthew McConaughey
Kolejny film, który oglądałem dość późno. Może to i nawet lepiej, bo pewnie w odpowiednim czasie oceniłbym go inaczej (pewnie słabiej) niż teraz choć, przyznam się, że spodziewałem się czegoś innego. Pokrótce - Ellie (Jodie Foster) pracująca w SETI odbiera sygnał z kosmosu od pozaziemskiej cywilizacji. Po deszyfracji okazuje się być on schematem budowy do maszyny do podróży kosmicznych.
Czy jesteśmy sami we wszechświecie ? Na to pytanie nikt nie potrafi odpowiedzieć w 100% poważnie choć ja jestem pewny - że nie. Opiszę to kiedyś robiąc wpis o Paradoksie Fermiego. No więc odebranie sygnału od obcej cywilizacji prowadzi do budowy maszyny do podróży przez kosmos, na którą wyrusza główna bohaterka. Nie ma przy tym zbyt łatwo bo... Bóg. Kompletnie moim zdaniem nie na miejscu są pytania o wiarę w boga. Bo, że niby osoba nie wierząca nie może być reprezentantem ziemi. Cytując Jacka z Vampire Bloodlines: "A cross? Pfft. Shove it right up their ass!". Ja własnie wysłałbym na taką misję ateistę. I jak będzie to się zgłaszam na ochotnika. Anyway, o ile sama "podróż" przez kosmos byłą dość nieźle przedstawiona (z kilkoma drobnymi potknięciami), o tyle samo spotkanie z obcą cywilizacją było rozczarowujące. Samo zakończenie przyznam lekko podbiło ocenę, ale wciąż można to było zrobić lepiej. Ogółem oglądało się nieźle.
Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆ (6/10); 03.08.2019
Atlantis: The Lost Empire (2001)
1:30, Animacja / Fantasy / Przygodowy
Reż: Kirk Wise, Gary Trousdale
Michael J. Fox, Cree Summer
I to jest nieco zaskakujące. Kreton oglądający Disneyową bajkę to jedno. Sposób jak na to trafiłem - to drugie. Bo przeglądam se PornHuba - paczę, a tu ciemnoskóra piękność w roli jakiejś Kidagakash. I to w wersji VR. No to gógiel skąd ona się wzięła - Atlantis. Disney. Why not ? Protagonistą jest Milo (głos: Michael J. Fox) - pracujący w kotłowni w muzeum ciamajda, który poszukuje Atlantydy. Zbiegiem okoliczności udaje mu się zrealizować swój cel i wyrusza w podróż na poszukiwanie zaginionego imperium gdzie poznaje wspomnianą Kidę (Cree Summer) - księżniczkę Atlantydy.
Disney kojarzył mi się raczej z bajkami typu spizganej Alicji, Simby czy promowania bestiality w Beauty & Beast - czyli bajkami dla grzecznych dziewczynek uczącymi je, że warto zostać slutem w przyszłości. A tu niespodzianka. Dość ciekawa kreska, dobra obsada i nawet niezła fabuła. I jak na Disneya to trup ściele się gęsto. Co prawda są to bezimienni ludzie, o kerych wiemy tyle, że byli, ale wciąż - ilość trupów jest duża. No i sama Kida to całkiem fajna postać. Niby półtorej godziny - nieco mało IMO, ale polecam.
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10); 05.08.2019
Fast & Furious presents: Hobbs & Shaw (2019)
2:14, Akcja
Reż: David Leitch
Dwayne Johnson, Jason Statham, Vanessa Kirby
Po serii Szybkich i nie takich Wściekłych gdzie absurdalność przechodziła sama siebie (samochody na spadochronach czy ucieczka Lamborghini po lodzie przed łodzią podwodną) przyszedł czas na pierwszy poważny spin-off. Tu też chciałbym podziękować Losikowi, że poszedł ze mną na to do kina. Fabularnie film jest dość prosty. Agentka Hattie (Vanessa Kirby, oj jebalna motzno) zdobywa niebezpiecznego wirusa. Jest przez to ścigana przez zarówno złych panów, jak i tych dobrych. I do akcji zostają wysłani także Hobbs (Dwayne Johnson) i Shaw (Jason Statham), którzy BARDZO się nie lubą i będą musieli współpracować. Sama Hattie też do współpracy chętna nie jest, a dodatkowo okazuje się być siostrą Shawa. Jakby tego było mało - wirus jest uśpiony więc rozpoczyna się wyścig z czasem, w którym stawką jest bezpieczeństwo świata oraz życie Hattie.
Szybcy i Wściekli bez Vin Diesela ? Da się. The Rock wystarczy. Film jest pełen gagów i komediowych dialogów między Hobbsem i Shawem. Dodajmy lekkie przybliżenie samych sylwetek bohaterów oraz oblejmy to wysokooktanową akcją i mamy budyń. Szybkie samochody ? Mało, ale są. Piękne kobiety ? Na pewno jedna obecna. Absurd ? Samochodowa gąsienica ciągnąca śmigłowiec. Wai, WAT ? No i sceny walki na gołe klaty. Dosłownie. Jeśli lubimy filmy, przy których nie trzeba myśleć - to pozycja dla nas. Ja bawiłem się dobrze. Polecam.
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10); 15.08.2019
Q (2011)
1:43, Dramat / Erotyczny
Reż: Laurent Bouhnik
Déborah Révy, Hélène Zimmer
W kontekście gier, na produkcje zazwyczaj małych studiów, w tym kilku - czy też nawet jednoosobowych "grup" - mówi się "Indyki". Nie chodzi tu o potka, którym zajadają się hamburgery na święto dziękczynienia. Indyk to polskie określenie "Indie" i oznacza tu produkcję niezależną. Tyczy się to także filmów. Filmy niezależne nie są kręcone przez obszerne studia i nie mają budżetów w wysokości kilkudziesięciu milionów pierdolców. W kwestii kina niezależnego Francja daje po bandzie. Q opowiada historię dwóch kobiet z problemami na tle seksualnym, które łączy postać Cécile (Déborah Révy), która ma swoje problemy, ale mimo to pomaga innym.
Brzmi to jak dobry film o poszukiwaniu szczęścia. Produkcja niemal familijna ? Nic podobnego. Film przepełniony jest mocną erotyką. W sumie mógłbym już to podciągnąć pod pornografię. Sceny, w których panie pracują językami są bez żadnej cenzury. Same łóżkowe momenty nie są może pretendentami do puszczenia Brazzersów z torbami, ale też grzeczne nie są. Mówiąc, że Francuzi jadą po bandzie miałem właśnie na myśli łamanie konwencji. Jest duszno i porno. Cécile pomaga pozostałym bohaterkom w ich życiu seksualnym, a sama też lekko nie ma. Film podzielony jest na niby epizody, które przeplatają się między sobą głownie dzięki Cécile. Nie jest to pozycja dla każdego i jest nieco ciężka w odbiorze, a i odważne sceny seksu wcale - moim zdaniem - nie ułatwiają odbioru.
Ocena: ★★★☆☆☆☆☆☆☆ (3/10) 16.08.2019
My Little Princess (2011)
1:45, Dramat
Reż: Eva Ionesco
Isabelle Huppert, Anamaria Vartolomei
Jak wspomniałem przy wcześniejszym filmie - Francja lubi zrywać z konwencją. Kolejna produkcja żabojadów to znów dramat. Hanna (Isabelle Huppert) jest fotografem. Zaczyna się powoli wypalać. Uważa się jednak, za artystkę pierwszej klasy, aż w końcu posuwa się do wykorzystywania Violetty (Anamaria Vartolomei) - czyli swojej dziesięcioletniej córki w charakterze modelki. Problemem jest to, że zdjęcia są coraz bardziej pikantne, a matka nie cofa się przed niczym - i choć mówi, że kocha swoja córkę, bardziej zależy jej na karierze. Hamulce puszczają w momencie śmierci babci Violetty.
Podobnie jak w przypadku Q, również ta produkcja zalicza się do gatunku kina niezależnego. Film prócz pokazywania dość odważnych, ale nie przekraczających pewnej granicy scen z wówczas - dwunastoletnią Anamarią, skupia się nieco mocniej na relacji matka-córka. Hanna jest osobą zapatrzoną w siebie i w swoją podupadającą karierę, a Violetta chce być kochana przez matkę. Wpływ matki oraz jej zachowanie prowadzi do tego, że od Violetty najpierw odsuwają się koleżanki, potem dochodzi do znęcania się nad nią, aż do upadku moralnego Violetty. Zaczyna się na wyzywaniu matki, przez palenie i kończy się na poprawczaku po kradzieży. Film cierpi jednak na dość nieskładny montaż. Czasami brakuje ładu między poszczególnymi scenami. Nie jest to film zły, ale raczej ciężki w odbiorze i utrzymujący się na granicy przyzwoitości. Krok dalej i film raczej nie byłby dopuszczony do dystrybucji... Chociaż kto wie ?
Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆ (6/10) 23.08.2019
Star Wars: The Last Jedi (2017)
2:32, Przygodowy / Sci-Fi
Reż: Rian Johnson
Daisy Ridley, Adam Driver, Mark Hamill
Dla wielu fanów serii Starne Warsy mają tylko trzy części - IV, V i VI. Pierwsza trylogia jest rewelacyjna. Druga (obejmująca epizody I, II i III) również daje radę choć to już nie to samo. Potem pałeczkę przejmuje Disney i... The Force Awakens - Ocena 3/10. O ile TFA to gówno pierwszego sortu, o tyle Rogue 1 daje rade. I to całkiem nieźle i co najważniejsze spójnie z New Hope. Potem przychodzi czas na epizod 8. New Order hasa sobie po galaktyce niczym Koń Rafał, Rey (Daisy Ridley, nawet jebalna) próbuje namówić Luke'a (Mark Hamill) do pomocy w walce, a sam Kylo Ren (Adam Driver) próbuje znaleźć Rey i przeciągnąć ją na ciemną stronę. Dzień jak co dzień.
Film z początku dawał radę i to nawet oglądało się go przyjemnie do momentu. Scena w kosmosie z księżniczką Leyą (Carrie Fisher) pogrzebała film doszczętnie. Potem oczywiście powtórka mieszanki Return of the Jedi z Empire Strikesback. Film nagina prawa ustalone przez Lucasa pod siebie i dochodzę do wniosku - Disney, odpuść.
Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ (5/10) 04.09.2019
Solo: A Star Wars Story (2018)
2:15, Przygodowy / Sci-Fi
Reż: Ron Howard
Alden Ehrenreich, Joonas Suotamo, Emilia Clarke
Przeszłość postaci takich jak Luke Skywalker czy Leia Organa (może Ogarna... Albo Oralna kekeke) to element jasny jak słońce. Ale gdy poznajemy Hana Solo w New Hope, ma już on swoje lata i sporo widział. Więc ktoś wpadł na pomysł, żeby przedstawić jak Han zaczynał. Hana (Alden Ehrenreich) poznajemy gdy jest złodziejem na Corelli. Razem z ukochaną Qi'Rą (Emilia Clarke, oh my boner) próbuje uciec z planety, jednak - jemu się ledwo udaje - jaj nie. Han przysięga, że zdobędzie statek kosmiczny i przyleci po nią niczym rycerz na białym koniu. Dalej obserwujemy Hana jak faktycznie próbuje zdobyć ten statek. Jest przy okazji nieco ciamajdowaty. Potem poznaje Chewbacce (Joonas Suotamo) i zaczyna pakować się w coraz większe kłopoty. Przy jednym ze schrzanionych zleceń trafia na Qu'Rę...
Film w miarę jest spójny choć kreuje Hana na postać nieco komediową (bardziej niż był później) da się to oglądać. Film ma dużo akcji i mocno jebalną Emilię Clarke i próbuje udowodnić jak Han doszedł do bycia Solo. Twórcom poprzewracało się w dupach i dali czadu jak przy Rouge 1, aż do przesady lekkiej. Film ogląda się nieźle, ale jest tak jak mówią recenzje - dupy nie urywa. Może dla fanów gatunku... Może...
Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ (5/10) 04.09.2019
Love (2015)
2:10, Dramat / Erotyczny
Reż: Gaspar Noé
Karl Glusman, Klara Kristin, Aomi Muyock
Kolejny dramat, kolejne, francuskie kino niezależne. Podobnie jak Q, film ten nie pieprzy się z cenzurą, o czym mówi nam już w pierwszej scenie ze sceną z seksem oralnym. Historia kręci się wokół Murphy'ego (Karl Glusman), który w dzień po grubej imprezie odbiera telefon od matki swojej ex-dziewczyny i dowiaduje się, że ta zniknęła i nie daje znaku życia od jakiś dwóch miesięcy. Następnie w ciągu całego dnia wspomina swoje życie od poznania Electry (Aomi Muyock), przez wpadkę z Omi (Klara Kristin), do zerwania z Electrą, aż do sytuacji, którą można określić jako "diggin' your own grave".
Film jak mówiłem nie patyczkuje się z cenzurą - sceny seksu są tu często i gęsto. Dane będzie nam zobaczyć gorący trójkąt oraz nawet scenę z transseksualistą(-tką ?). Cały obraz przedstawia w dość dosadny sposób upadek człowieka, kompletny brak chęci podniesienia się z tego i efekt do jakiego to doprowadza. Co się stało z Electrą ? Zakończenie jest otwarte choć domyślić się można w trakcie seansu. Produkcja ciężka w odbiorze - zdecydowanie nie dla każdego i nie chodzi tu bynajmniej o sceny seksu.
Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ (5/10) 06.09.2019
They Live (1988)
1:33, Sci-Fi
Reż: John Carpenter
Roddy Piper, Keith David
Kolejny film mistrza Carpentera. Aż dziw bierze, że oglądałem go ze 4 razy i nigdy od początku, aż to teraz. John (Roddy Piper) szuka pracy. Na budowie poznaje Franka (Keith David), z którym dość szybko się kumplują i mieszkają razem w slumsach. Dziwnym zbiegiem okoliczności John staje się posiadaczem niesamowitych okularów, które pozwalają widzieć świat takim jaki jest naprawdę - opanowany przez obcych, podporządkowujących sobie ludzkość. Razem z Frankiem stają przeciw obcym.
Gra aktorska ? Średnia. Efekty specjalne ? Słabe. Muzyka ? Jakaś jest. Ogólne wrażenia ? Klasyk. Filmy Carpentera nie były blockbusterami z efektami za miliony dolarów. Film broni się scenariuszem i klimatem późnych lat 80. Jak dla mnie bomba. No i ten słynny cytat - "I have come here to chew bubblegum and kick ass... and I'm all out of bubblegum". Całość ładnie ubrana w thriller sci-fi. Polecam.
Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆ (6/10) 06.09.2019
Species (1995)
1:43, Thriller / Sci-Fi
Reż: Roger Donaldson
Natasha Henstridge, Michael Madsen, Marg Helgenberger
Dość stara porcja Sci-Fi - typu what if. W listopadzie 1974 SETI wysłało wiadomość w kosmos zwaną Arecibo message (PS: to prawda). W 1993 ludzkość otrzymała wiadomość zwrotną dzięki, której powstała na ziemi istota obca. I jak to bywa w takiej sytuacji - coś idzie nie tak - istota, pod postacią małej dziewczynki ucieka. W ślad za nią rusza oddział "ekspertów", składający się szeregu osobliwości takich jak np. Preston Lennox (Michael Madsen) - najemnik, który najpierw strzela, potem pyta, czy też Laura Baker (Marg Helgenberger), z zawodu naukowiec, mająca pomóc zrozumieć działania istoty obcej. A ową istotą jest Sil (Natasha Henstridge). Pod postacią pięknej kobiety chce tylko jednego - być zapłodniona by móc się rozmnożyć i zabijać.
Jak na Sci-Fi to mało tu Sci, a więcej Fi. Jest trochę akcji, nieco filozofii, są cycki i ogółem nie jest źle. Nie jest to mistrzostwo Gatunku (pun), ale ogląda się nieźle. I teraz taka rozkmina. Sil ma mniej niż rok, mimo to jest dorosła i chce się ruchać. Czy to aby czasem nie pedofilia ? To jak w Touhou - gdzie mówienie, że Flandre (500+ lat) jest dorosła i dupczenie jej jest ok mimo, że to tak jakbyś jebał ośmiolatkę. Mindblown.
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10); 08.09.2019
Deadpool (2016)
1:48, Komedia / Akcja / Sci-Fi
Reż: Tim Miller
Ryan Reynolds, Morena Baccarin, Ed Skrein
Marvel ? Były żołnierz Wade Wilson (Ryan Reynolds) zostaje poddany eksperymentowi, który uwalnia jego alter ego i ogółem niszczy mu i ciało i życie. Teraz pod postacią Deadpoola staje się antybohaterem ścigającym Ajaxa (Ed Skrein). Na domiar złego, jego dziewczyna Vanessa (Morena Baccarin) zostaje uprowadzona. Zaczyna się jazda na pełnej piździe.
Kino Superbohaterów spod znaku wielkiego M przyzwyczaiło nas do pewnych standardów. Są ci dobrzy (dajmy na to Iron Man czy tam ogółem Avengersi) i są ci źli (Loki czy tam inny Thanatos). Jest dużo akcji, przyjaźń, super moce, zło przegrywa, dobro wygrywa, różowe kudłate jednorożce tańczą na tęczy. Jest też Deadpool. Bohater nieprzewidywalny, wulgarny, zabijający z zimna krwią, mający ogółem wszystko w dupie. Wiec trup się ściele, lecą bluzgi i nawet w jednej scenie są cycki. To jest Marvel. No i Stan Lee jest DJ w klubie ze stripteasem. Film nie dość, że wywraca gatunek do góry nogami, to rozwala w mak czwartą ścianę i nabija się sam z siebie - ot lista płac: "Przygłup dla beki", "Przepłacone popychadło", "Dupki", "Boski idiota" czy choćby "Wrzucony na siłę gość z innego filmu". Jak to mówił Bobba Fett: "You're worth a lot to me if I bring you back dead - schizophrenics pay tripple, one for each head."
Ocena: ★★★★★★★★☆☆ (8/10); 08.09.2019
W sumie w tym miejscu mogę zakończyć pierwszy part Filmotecki. Od razu zabieram się za pisanie drugiego - ale zaś nie wiadomo ile mi to zajmie... Tak więc stay tuned.
2016-01-11
Cyckofantazja ~Border of Fap~
Żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku. Czy tego chcemy czy nie, wokół nas jest pełno - jeśli nie pornografii to przynajmniej erotyki. Czy chcemy, musimy lub też powinniśmy się przed tym bronić ? Czy warto na siłę bronić się przed jednym z podstawowych ludzkich instynktów ? Na to pytanie odpowiadać nie będę, pozostawiam do namysłu.

Do napisania owego wpisu zbieram się od około 2-3 tygodni. Wszystko za sprawą Zupy. Te jak wiadomo mam dwie. Jedna służy do uploadu całego crapu. Składniki tej zupy - jak opis wskazuje to "Touhou, Cosplays, Sexy Girls, Random Fun Shit" i jak wam wiadomo, jest to "Niesamowicie smaczna i zdrowa szczawiowa z jajkiem przyrządzona przez Małą Słodką Dziewczynkę w Śmiesznej Czapce!". FUCK YEAH~! Druga zupa, to ta "która przez was, i przez wielu będzie fapana" i na tej ląduje cały stuff R18. Czemuż to winna jest Zupa ? Ano bo o ile ta druga, jest w 100% R18, o tyle pierwsza, główna, jest w porywach R15, a zazwyczaj nie przekracza R12. Mimo to przez chujową politykę Zupy, oznaczenie nawet jednego postu, choćby przypadkowo, jako NSFW ukrywa całą Zupę z publicznego Streamu followerów. Jeśli oni mają włączony tryb NSFW - nie zobaczą różnicy. Jeśli jednak u nich tryb NSFW jest wyłączony nie zobaczą nic od nas.
Co ma zupa do tego postu ? Ano ma. Zadałem sobie pytanie - co jest SFW, a co NSFW ? Typowy człowiek rozróżnia trzy typy: S, N, Q. Safe, Not-Safe, Questionable. Jest to pojebane w chuj. Kto w ogóle uznaje questionable ? To tak jak z rachunkami. Albo płacimy, albo nie. Wyobraźmy sobie to tak: rachunek. Czy zapłacić ? No, jest trochu duży, więc to czy powinienem go zapłacić to jest questionable. I chuj. Potem odetną nam prund, wodę czy urwą skurwysyny od internetu.
Tak więc zastanówmy się: co jest SFW, a co już nie. Poniżej przedstawiam jak to mniej więcej winno wyglądać (jeśli słabo widać, PPM -> Open image in new tab).

Co wynika w powyższego ? Ano parę faktów. Omówmy to krok po kroku (nie mylić z Corckiem). Czy grafika przedstawia dziewczynę, toteż kobietę (with notable synonyms: model, girl, slut, bitch, milf, camwhore) ? Jeśli nie - grafika przedstawia chuj wie jakie gówno, więc z góry możemy założyć, że jest safe, bo żeby nie było to musiałoby być guro/gore toteż inne odcięte kończyny. Więc jeśli tak - to kolejne pytanie. Czy dziołcha jest ubrana czy też nie. Jeśli tak - no to jest safe. Jeśli nie - to kolejne pytanie: czy jest częściowo ubrana czy też nie. Jeśli jest - to prawdopodobnie jest to bikini, bielizna, tank top, inne element ubrania zasłaniające cycki i/lub cipkę. Wniosek ? Safe! Jeśli ubrana nie jest - kolejne pytanie: czy widać cycki, cipkę lub i jedno i drugie ? Jeśli widać - no to wiadomo - NSFW. A jeśli nic nie widać ? To znaczy, że dziewoja zasłania się - czy to rękami, czy to poduszką, czy też czymkolwiek innym wliczając creative censorship - grafika jest safe. Co to jest Creative Censorship ? Ano złóżmy, że na zdjęciu we tle siedzi naga dziewoja, ale na pierwszym planie widzimy kwiatek, którego liście zasłaniają dolną i górą partię panienki dzięki czemu - mimo, iż jest naga - grafika jest safe.
Ok, więc co dali ? Ano dali zamazali (bo Cteative Censorship kekeke). Nim przejdę dalej, pozwolę sobie przytoczyć miniaturki 6 grafik. 2 Pure Safe, 2 Safe - ale, za które zupa została wysłana do diabla oraz 2 pure NSFW.

Nim przejdę dalej jeszcze słowo o powyższym. Otóż jak widzimy, Suzu (A) i Satome Love (B) są ubrane w pełni. Fakt, iż Satome Love nie ma na sobie nawet bielizny jest dla dramatu nieistotny. Z kolei Nishizuku Hiyo (E) prócz ładnej buzi, pokazuje także równie ładne cycki. Znajdująca się obok Sunny Pei (F) choć może zbyt dobrze tego na miniaturce nie widać - świeci nam cyckami (sutki są widoczne między włosami) oraz odsłania cipkę, choć na miniaturce dobrze tego nie widać. Wyróżniliśmy w ten sposób dwie grafiki, które są SFW - tj. A i B oraz dwie, które NSFW czyli E i F. Kolejna niech będzie Ellen Ong (C). Jak widzimy - rozbiera się. Ale ma na sobie bieliznę. Owszem, jest ero modelką. Płacą jej za to, żeby się rozbierała. Ale jeszcze się nie rozebrała w pełni. Więc grafika jest jak najbardziej SFW. Amanda Verona (D) również jest ero modelka ale... To co różni ją od innych - jej nie płacą za świecenie cyckami tylko za tzw. Tease. Jak widać - robi to w czym jest najlepsza co przedstawia grafika. Mogą posypać się głosy, że to jest NSFW. Problem w tym... Że front piersi - zawierający również sutki - główny powód uznawania cycków za NSFW - jest zasłonięty. Sideboob czy też underboob ? O tym za chwilę.
LOOK! BOOBS!
Gdzie więc jest granica między SFW i NSFW ? Ano granica jest narysowana bardzo cienką kreską. Wszystko rozbija się o media. Zobaczmy TV. W każdy piątek i sobotę mamy w telewizji erotyki. Co to jest erotyk ? Ano film, w którym się ruchajo, ale nie widać ani chuja, ani cipki. Za to są cycki. Dużo cycków. Jest dość dziwna rzecz z tym... Ale o tym może później. Dalej - będąc przy cykach - puszczanie erotyków w nocnych ramówkach jest ok. Film ma rating R18 więc jest fine. Ale już kultowa polska komedia - Seksmisja, w której cycków też nie mało, ba, nawet cipkę widać w jednej scenie - jest puszczana w ramówce wieczornej z, tu uwaga - ratingiem R12! Czyli film można oglądać od 12 roku życia. Bo tak ustaliła KRRiT. Kolejną rzeczą, Fakt. Ten brukowiec niemal każdym numerze na koniec wrzuca fotkę panienki z cyckami na wierzchu. Raz nawet zdarzyło mi się widzieć cycki (na całych dwóch stronach) w artykule w gazecie z programem. Ostatnią rzeczą są porno gazety. Wystawione przy szybie w kioskach ruchu toteż innych kolporterach. A na okładkach ? Panie w negliżu z białym orbem, gwiazdką czy innym chujstwem między nogami.
Do czego zmierzam ? Ano do problemu nadmiernej cenzury i wrażliwości ludzi. Skoro powyższe rzeczy są na porządku dziennym, to czemu ktoś na siłę oznacza mi na zupie dziewuszki w bikini toteż bieliźnie jako NSFW ? Po dłuższych przemyśleniach w głowie pojawia mi się tylko jedno słowo - ULTRAKATOL. Ultrakatole i moherowy patrol to dwie rzeczy, których w tym kraju bać się należy. To właśnie za ich pieniądze wrzucone na tacę pisane są gry takie jak Ominous Horizons - A Palladin's Calling i to właśnie oni muszą cenzurować zupę. A jak nie oni ? Może są jakieś ludzie, które na widok chociaż kawałka kobiecego ciała dostają spazmów, odpierdalają cały różaniec i chłostają się. Szkoda mi takich ludzi trochu - w lato, plaża, panienki w bikini, miasto, minióweczki, et cetera. A, i panienki topless jak w zeszłe wakacje w centrum. No i takie ludzie mszczą się na zupach biednych użytkowników bo przecie nie wygrają z twórcami pornobiznesu nakręcającego rynek. Co jak co - prędzej obalimy rząd niż wygramy z - zwłaszcza japońskim i amerykańskim - porno biznesem. A na koniec - Cykcki!
Na zakończenie chciałbym napisać coś mądrego, coś co powinno dać wyżej wymienionym ludziom powód do namysłu, do zastanowienia się nad tym co robią. Przemyślenia jak można zmienić swoje życie na lepsze i pokochać najlepszą część kobiecego ciała - cycki. Czemu cycki są najlepsze ? Bo są zawsze widoczne. Nawet jeśli ukryte pod bluzką, widać, że są. No chyba, że iPad xD. A osoby wymienione powyżej odsyłam piętro niżej do samego Szatana, Pana Zniszczenia, Gwiazdy Zarannej, Antychrysta, Diabła, Biesa, Lucyfera, Księcia Ciemności, Belzebuba, Upadłego Anioła, Kusiciela, Beliala, Lewiatana, Wielkiego Smoka, Króla Babilońskiego, Władcy Tyru, Kusiciela, Syna Zatracenia, Ojca Kłamstwa, Przechuj Chuja nad Najchujowsze Chuje (© NRGeek).
No, rozpisałem się jak na starej maturze, ale swoje rzekłem. May the boobs be with you.
Do napisania owego wpisu zbieram się od około 2-3 tygodni. Wszystko za sprawą Zupy. Te jak wiadomo mam dwie. Jedna służy do uploadu całego crapu. Składniki tej zupy - jak opis wskazuje to "Touhou, Cosplays, Sexy Girls, Random Fun Shit" i jak wam wiadomo, jest to "Niesamowicie smaczna i zdrowa szczawiowa z jajkiem przyrządzona przez Małą Słodką Dziewczynkę w Śmiesznej Czapce!". FUCK YEAH~! Druga zupa, to ta "która przez was, i przez wielu będzie fapana" i na tej ląduje cały stuff R18. Czemuż to winna jest Zupa ? Ano bo o ile ta druga, jest w 100% R18, o tyle pierwsza, główna, jest w porywach R15, a zazwyczaj nie przekracza R12. Mimo to przez chujową politykę Zupy, oznaczenie nawet jednego postu, choćby przypadkowo, jako NSFW ukrywa całą Zupę z publicznego Streamu followerów. Jeśli oni mają włączony tryb NSFW - nie zobaczą różnicy. Jeśli jednak u nich tryb NSFW jest wyłączony nie zobaczą nic od nas.
Co ma zupa do tego postu ? Ano ma. Zadałem sobie pytanie - co jest SFW, a co NSFW ? Typowy człowiek rozróżnia trzy typy: S, N, Q. Safe, Not-Safe, Questionable. Jest to pojebane w chuj. Kto w ogóle uznaje questionable ? To tak jak z rachunkami. Albo płacimy, albo nie. Wyobraźmy sobie to tak: rachunek. Czy zapłacić ? No, jest trochu duży, więc to czy powinienem go zapłacić to jest questionable. I chuj. Potem odetną nam prund, wodę czy urwą skurwysyny od internetu.
Tak więc zastanówmy się: co jest SFW, a co już nie. Poniżej przedstawiam jak to mniej więcej winno wyglądać (jeśli słabo widać, PPM -> Open image in new tab).
Co wynika w powyższego ? Ano parę faktów. Omówmy to krok po kroku (nie mylić z Corckiem). Czy grafika przedstawia dziewczynę, toteż kobietę (with notable synonyms: model, girl, slut, bitch, milf, camwhore) ? Jeśli nie - grafika przedstawia chuj wie jakie gówno, więc z góry możemy założyć, że jest safe, bo żeby nie było to musiałoby być guro/gore toteż inne odcięte kończyny. Więc jeśli tak - to kolejne pytanie. Czy dziołcha jest ubrana czy też nie. Jeśli tak - no to jest safe. Jeśli nie - to kolejne pytanie: czy jest częściowo ubrana czy też nie. Jeśli jest - to prawdopodobnie jest to bikini, bielizna, tank top, inne element ubrania zasłaniające cycki i/lub cipkę. Wniosek ? Safe! Jeśli ubrana nie jest - kolejne pytanie: czy widać cycki, cipkę lub i jedno i drugie ? Jeśli widać - no to wiadomo - NSFW. A jeśli nic nie widać ? To znaczy, że dziewoja zasłania się - czy to rękami, czy to poduszką, czy też czymkolwiek innym wliczając creative censorship - grafika jest safe. Co to jest Creative Censorship ? Ano złóżmy, że na zdjęciu we tle siedzi naga dziewoja, ale na pierwszym planie widzimy kwiatek, którego liście zasłaniają dolną i górą partię panienki dzięki czemu - mimo, iż jest naga - grafika jest safe.
Ok, więc co dali ? Ano dali zamazali (bo Cteative Censorship kekeke). Nim przejdę dalej, pozwolę sobie przytoczyć miniaturki 6 grafik. 2 Pure Safe, 2 Safe - ale, za które zupa została wysłana do diabla oraz 2 pure NSFW.
Nim przejdę dalej jeszcze słowo o powyższym. Otóż jak widzimy, Suzu (A) i Satome Love (B) są ubrane w pełni. Fakt, iż Satome Love nie ma na sobie nawet bielizny jest dla dramatu nieistotny. Z kolei Nishizuku Hiyo (E) prócz ładnej buzi, pokazuje także równie ładne cycki. Znajdująca się obok Sunny Pei (F) choć może zbyt dobrze tego na miniaturce nie widać - świeci nam cyckami (sutki są widoczne między włosami) oraz odsłania cipkę, choć na miniaturce dobrze tego nie widać. Wyróżniliśmy w ten sposób dwie grafiki, które są SFW - tj. A i B oraz dwie, które NSFW czyli E i F. Kolejna niech będzie Ellen Ong (C). Jak widzimy - rozbiera się. Ale ma na sobie bieliznę. Owszem, jest ero modelką. Płacą jej za to, żeby się rozbierała. Ale jeszcze się nie rozebrała w pełni. Więc grafika jest jak najbardziej SFW. Amanda Verona (D) również jest ero modelka ale... To co różni ją od innych - jej nie płacą za świecenie cyckami tylko za tzw. Tease. Jak widać - robi to w czym jest najlepsza co przedstawia grafika. Mogą posypać się głosy, że to jest NSFW. Problem w tym... Że front piersi - zawierający również sutki - główny powód uznawania cycków za NSFW - jest zasłonięty. Sideboob czy też underboob ? O tym za chwilę.
LOOK! BOOBS!
Gdzie więc jest granica między SFW i NSFW ? Ano granica jest narysowana bardzo cienką kreską. Wszystko rozbija się o media. Zobaczmy TV. W każdy piątek i sobotę mamy w telewizji erotyki. Co to jest erotyk ? Ano film, w którym się ruchajo, ale nie widać ani chuja, ani cipki. Za to są cycki. Dużo cycków. Jest dość dziwna rzecz z tym... Ale o tym może później. Dalej - będąc przy cykach - puszczanie erotyków w nocnych ramówkach jest ok. Film ma rating R18 więc jest fine. Ale już kultowa polska komedia - Seksmisja, w której cycków też nie mało, ba, nawet cipkę widać w jednej scenie - jest puszczana w ramówce wieczornej z, tu uwaga - ratingiem R12! Czyli film można oglądać od 12 roku życia. Bo tak ustaliła KRRiT. Kolejną rzeczą, Fakt. Ten brukowiec niemal każdym numerze na koniec wrzuca fotkę panienki z cyckami na wierzchu. Raz nawet zdarzyło mi się widzieć cycki (na całych dwóch stronach) w artykule w gazecie z programem. Ostatnią rzeczą są porno gazety. Wystawione przy szybie w kioskach ruchu toteż innych kolporterach. A na okładkach ? Panie w negliżu z białym orbem, gwiazdką czy innym chujstwem między nogami.
Do czego zmierzam ? Ano do problemu nadmiernej cenzury i wrażliwości ludzi. Skoro powyższe rzeczy są na porządku dziennym, to czemu ktoś na siłę oznacza mi na zupie dziewuszki w bikini toteż bieliźnie jako NSFW ? Po dłuższych przemyśleniach w głowie pojawia mi się tylko jedno słowo - ULTRAKATOL. Ultrakatole i moherowy patrol to dwie rzeczy, których w tym kraju bać się należy. To właśnie za ich pieniądze wrzucone na tacę pisane są gry takie jak Ominous Horizons - A Palladin's Calling i to właśnie oni muszą cenzurować zupę. A jak nie oni ? Może są jakieś ludzie, które na widok chociaż kawałka kobiecego ciała dostają spazmów, odpierdalają cały różaniec i chłostają się. Szkoda mi takich ludzi trochu - w lato, plaża, panienki w bikini, miasto, minióweczki, et cetera. A, i panienki topless jak w zeszłe wakacje w centrum. No i takie ludzie mszczą się na zupach biednych użytkowników bo przecie nie wygrają z twórcami pornobiznesu nakręcającego rynek. Co jak co - prędzej obalimy rząd niż wygramy z - zwłaszcza japońskim i amerykańskim - porno biznesem. A na koniec - Cykcki!
Na zakończenie chciałbym napisać coś mądrego, coś co powinno dać wyżej wymienionym ludziom powód do namysłu, do zastanowienia się nad tym co robią. Przemyślenia jak można zmienić swoje życie na lepsze i pokochać najlepszą część kobiecego ciała - cycki. Czemu cycki są najlepsze ? Bo są zawsze widoczne. Nawet jeśli ukryte pod bluzką, widać, że są. No chyba, że iPad xD. A osoby wymienione powyżej odsyłam piętro niżej do samego Szatana, Pana Zniszczenia, Gwiazdy Zarannej, Antychrysta, Diabła, Biesa, Lucyfera, Księcia Ciemności, Belzebuba, Upadłego Anioła, Kusiciela, Beliala, Lewiatana, Wielkiego Smoka, Króla Babilońskiego, Władcy Tyru, Kusiciela, Syna Zatracenia, Ojca Kłamstwa, Przechuj Chuja nad Najchujowsze Chuje (© NRGeek).
No, rozpisałem się jak na starej maturze, ale swoje rzekłem. May the boobs be with you.
Subscribe to:
Posts (Atom)