Jeśli ktoś spytałby mnie czy jestem normalny, z pełną powagą Araragiego, odparłbym, że nie. Nie byłoby to zbyt dalekie od prawdy. Mimo, iż normalność jest pojęciem względnym, osoba lubiąca się w Małych Dziewczynkach w Śmiesznych Czapkach, w ogólnym społeczeństwie za normalną uchodzić nie będzie. Należ pamiętać, że anime, jak i wszystkie okoliczne tematy, w tym kraju to zuo, szatan i tam jeszcze panie różne rzeczy. Kościół się buntuje, księdzu z ambony napierdala, mohery się produkują i jest ogółem chujnia "jak na weselu u Józka, jak wódki braknie".
Dzie zaczyna, a dzie kończy się w takim razie normalność ?
Na to pytanie nie można odpowiedzieć jednoznacznie. Na postrzeganie normalności wpływa wiele czynników. Zarówno od osoby postrzeganej jak i postrzegającej. Dodatkowymi czynnikami są tu elementy zachowania, wyniesione z domu. Polecam się nad tym zastanowić i samemu odpowiedzieć na powyższe pytanie.
Doszedłem do wniosku, że można by napisać jakiś artykuł na stronę. Tematem byłoby Gensokyo itself, oraz jeśli nie wszystkie, to przynajmniej część ras występujących w Gensokyo. Wszystko w oparciu o Japońskie mity. Dodatkowo w tutaj, mógłbym dodać, że Kwaidanie autorstwa Hearn'a mamy ładnie ułożony setting na dziesięć derpów, mimo iż story jest całkowicie inne. Czytam również inne Hearn'owskie książki, ale póki co - innych przypuszczalnych nawiązań do Touhou nie ma.
Będąc jeszcze przy temacie Touhou, rozpoczęliśmy pracę nad nowym albumem. Tym razem używam liczby mnogiej, gdyż nad albumem nie pracuję sam. O ile muzyka nie będzie stanowić problemu, o tyle dramy - a raczej aktorki do nich, oraz grafik to problemy same w sobie. Największym problemem jest grafik. O ile aktorki do dram to jeszcze pół biedy bo zawsze można iść na jakiś Cafecon czy inne tego typu spotkanie i dwie dziewczyny załatwić, o tyle z grafiką to problem. W głowie mam ustalony wygląd frontowego covera i tego będę się trzymał. Data wydania albumu w miarę potrzeb będzie przedłużana, aż cover, przynajmniej front, będzie gotowy. Rozważam nawet opcję zapłacenia jakiemuś Japończykowi za narysowanie tego chociaż osobiście wolałbym jeśli już płacić to komuś z polski, ale raczej nikt z polski nie odpowiedniego skilla. W przypadku tego albumu jestem BARDZO wymagający.
W przypadku tego albumu, ustalony jest jego ogólny wygląd. Będzie to wyglądało mniej więcej tak:
Intro → Track 1 → Track 2 → Drama → Track 3 → Track 4 → Drama → Bridge → Drama → Track 5 → Track 6 → Drama → Track 7 → Track 8 → Outro (→ afterword, opcjonalnie).
Jedyny track, który w obecnej chwili jest pewny, to 幽霊客船の時空を越えた旅, który na albumie będzie nosił podobną nazwę, gdyż nazywać będzie się "Miedzy-wymiarowa Podróż Nawiedzonym Statkiem Pasażerskim" i będzie umieszczona jako Bridge między dwiema dramami. Dodatkowo wybór utworu podyktowany był samym tematem dram i być może po części tym, iż do jakiegoś czasu ów oryginalny utwór za mną bezlitośnie biega i prosi o aranżacje.
W oryginalne jak zapewne wszyscy wiemy, utwór ten to takie "wbijam się komuś na chatę i nie chcę żeby się dowiedział + woohooo sprawiedliwość i podpierdolmy jak najwięcej skarbów" ((c) Lenin 2010.
W mojej wersji, której layout już układa się w mojej głowie, będzie to coś zupełnie innego. Skierowany będzie nie w stronę hardcore, ale bardziej w stronę easy-listening, który ma oddać klimat dramy. Jak wyjdzie ? Zobaczmy. Dodam też, iż album będzie poświęcony głownie aranżacjom utworów ZUNa, nie pochodzących z gier, a z jego płyt. Jak to będzie wyglądało - zobaczmy.
Odnośnie samych dram, jak to będzie wyglądało - nie jestem w stanie powiedzieć, jako nie ja jestem odpowiedzialny za scenariusz tych dram. Znam tylko ogólny layout pierwszych 2 i kawałka trzeciej dramy, ale pokładam nadzieje w osobie wyznaczonej do pisania dramy. Tyle w kwestii albumu.
Kreton out.
Showing posts with label gensokyo. Show all posts
Showing posts with label gensokyo. Show all posts
2013-01-29
2012-12-24
C0ś 54m0w!7360
Fajnie jeździć gdzieś, spotykać się z ludźmi nawet jak się na nich żeruje przez tydzień (no, dobrze, odwdzięczyłem im się myjąc przez 2h gary). Wypadało by w sumie im kiedyś oddać kasę lub ogarnąć całą chatę czy coś. Może coś się wymyśli.
Ogółem, fajnie jest, ale wrócić potem na stare śmieci jest ciężko. Tam odsypianie od 5 do 11 to norma. Tu niestety tak miło nie ma. Bo godziny spania mam inne i w ogóle w domu dziwnie mi się śpi. Tj. spanie np. od 21 do 23, potem od 2 do 3:30 i następnie od 5 do 9 to norma. Why is that ? Wakarimasen lol.
Inna sprawa, że pies nie daje spać co jest już w ogóle wkurwiające.
Dodatkowo jak pech, to pech. Już pierwszy dzień jak przyjechałem dostałem prezent świąteczny od MPK w postaci mandatu na kwotę 123 PLN. Podziękowania idą do Archiego, który owy mandat za mnie zapłacił. Kasę mu muszę oddać... ... ... Pytanie tylko skąd mam takową wziąć. Mamcia nie jest chętna mnie wesprzeć finansowo... I tu jest Momiji pogrzebana.
Cała wizyta w Krakowie jak zwykle pełna wrażeń. Ruczaj Activity +1. Jak zwykle przedmioty znikały i pojawiały się w innych miejscach, czuć było, iż jest się obserwowany, a także obecność większej ilości lokatorów oraz zmiany temperatury. Coraz bardziej lubię to miejsce >_<.
Dodatkowo rozkminienie ekonomii w Gensokyo aka Tartak - epic. Wygląda to tak, iż Suika prowadzi tartak, który zaopatruje mi. Hakugyokuro w trumny xD. Ogółem była to niezła głupawka i ZUN słysząc to, z całą pewnością śmiechnąłby hardo, wskazując nam najbliższego psychiatrę. Mottem tego wyjazdu było "O takie Gensokyo walczyłem!". I tak też było. PS: Aya trzyma całe Gensokyo pod skrzydłem. Hihi.
Z ostatnio obejrzanych serii anime:
Chuunibyou demo Koi ga Shitai! (中二病でも恋がしたい!) - Dobra komedia w stylu Haruhi, w którym główna bohaterka to kompletna idiotka. Anime całkiem przyjemne, czekam na blureje.
C - Anime mimo, iż przespałem dwa pierwsze epy, zaczynało się całkiem elo. Niestety końcówka miesza w dość mocny sposób, a samo zakończenie urywa się z dupy. A szkoda.
Anime oglądane:
Nisemonogatari (偽物語) - Anime o ćpunach, dla ćpunów stworzone przez ćpunów. Shaft jakiego znam. Senjougahara <3
Naruto Shippuden (NARUTO 疾風伝) - No more filers plz.
GIRLS und PANZER (ガールズ&パンツァー) - Dziewczynki w czołgach. Kończą się. Szkoda.
Kareshi Kanojo no Jijou (彼氏彼女の事情) - Ech, czasy gdy Gainax miał mało kasy, a robił dobre anime.
Dodatkowo wciąż niewyjaśnione pozostają pewne rzeczy. Listując je są to kolejno:
1. Słuchawki Meva w mikrofalówce. Skąd się tam wzięły skoro ani Archi ani Kriss z dołu nie wychodzili, a półgodziny wcześniej ja w mikrofalówce odgrzewałem obiad i wtedy bynajmniej ich tam nie było.
2. Upadek ze schodów. Mogę uznać, że po prostu się poślizgnąłem choć z mojej perspektywy wygląda to jakby zniknął mi stopień dzięki czemu poleciałem z samej góry schodów prawie łamiąc rękę o poręcz.
3. Łazienka. Mimo, iż wciąż nie mogę wyjaśnić tak dużej różnicy temperatur. Rozumiałbym jakieś 2-3 stopnie... Ale nie 10. Dodatkowo zapalające się samo z siebie światło... MAGIA GENSOKYO.
4. Lodówka. O ile udało się rozwiązać problem wiecznie otwartej lodówki (drzwi się nie domykały), o tyle jak Pepsi(tm), którą schowałem do zamrażarki, znalazła się w lodówce - tego wyjaśnić nie potrafię. Jest to o tyle dziwne, iż drzwi wejściowe zamknięte były od środka, Archi był na uczelni, a my nie wychodziliśmy z pokoju od czasu wsadzenia Pepsi do zamrażalnika do czasu, aż poszedłem ją wyjąć (i ku mojemu zdziwieniu znajdowała się w lodówce).
Ostatnia rzeczą wartą opisania, jest to, iż posiedzieliśmy nieco nad Gensokyo. Okazuje się tłumaczenia na wiki są tak prawdziwe jak stwierdzenie, że mam więcej niż 100 PLN. Czyli słabo. Niemal wszystkie japońskie części tytułów płyt są źle przetłumaczone. Tłumaczenia na zasadzie "wrzućmy to w słownik i wybierzmy z listy pierwsze tłumaczenie". Enjoy wiki. Plus, niby Maribel Harn i Renko Usami zajmują się nekromancją... No ok... Tyle, że japońskie teksty mówią, iż to czym się zajmują to "witchery". Czyli trochę chujowo... Dobra... Idę szukać wejścia do Gensokyo w moim własnym łóżku. Ot co!
Ogółem, fajnie jest, ale wrócić potem na stare śmieci jest ciężko. Tam odsypianie od 5 do 11 to norma. Tu niestety tak miło nie ma. Bo godziny spania mam inne i w ogóle w domu dziwnie mi się śpi. Tj. spanie np. od 21 do 23, potem od 2 do 3:30 i następnie od 5 do 9 to norma. Why is that ? Wakarimasen lol.
Inna sprawa, że pies nie daje spać co jest już w ogóle wkurwiające.
Dodatkowo jak pech, to pech. Już pierwszy dzień jak przyjechałem dostałem prezent świąteczny od MPK w postaci mandatu na kwotę 123 PLN. Podziękowania idą do Archiego, który owy mandat za mnie zapłacił. Kasę mu muszę oddać... ... ... Pytanie tylko skąd mam takową wziąć. Mamcia nie jest chętna mnie wesprzeć finansowo... I tu jest Momiji pogrzebana.
Cała wizyta w Krakowie jak zwykle pełna wrażeń. Ruczaj Activity +1. Jak zwykle przedmioty znikały i pojawiały się w innych miejscach, czuć było, iż jest się obserwowany, a także obecność większej ilości lokatorów oraz zmiany temperatury. Coraz bardziej lubię to miejsce >_<.
Dodatkowo rozkminienie ekonomii w Gensokyo aka Tartak - epic. Wygląda to tak, iż Suika prowadzi tartak, który zaopatruje mi. Hakugyokuro w trumny xD. Ogółem była to niezła głupawka i ZUN słysząc to, z całą pewnością śmiechnąłby hardo, wskazując nam najbliższego psychiatrę. Mottem tego wyjazdu było "O takie Gensokyo walczyłem!". I tak też było. PS: Aya trzyma całe Gensokyo pod skrzydłem. Hihi.
Z ostatnio obejrzanych serii anime:
Chuunibyou demo Koi ga Shitai! (中二病でも恋がしたい!) - Dobra komedia w stylu Haruhi, w którym główna bohaterka to kompletna idiotka. Anime całkiem przyjemne, czekam na blureje.
C - Anime mimo, iż przespałem dwa pierwsze epy, zaczynało się całkiem elo. Niestety końcówka miesza w dość mocny sposób, a samo zakończenie urywa się z dupy. A szkoda.
Anime oglądane:
Nisemonogatari (偽物語) - Anime o ćpunach, dla ćpunów stworzone przez ćpunów. Shaft jakiego znam. Senjougahara <3
Naruto Shippuden (NARUTO 疾風伝) - No more filers plz.
GIRLS und PANZER (ガールズ&パンツァー) - Dziewczynki w czołgach. Kończą się. Szkoda.
Kareshi Kanojo no Jijou (彼氏彼女の事情) - Ech, czasy gdy Gainax miał mało kasy, a robił dobre anime.
Dodatkowo wciąż niewyjaśnione pozostają pewne rzeczy. Listując je są to kolejno:
1. Słuchawki Meva w mikrofalówce. Skąd się tam wzięły skoro ani Archi ani Kriss z dołu nie wychodzili, a półgodziny wcześniej ja w mikrofalówce odgrzewałem obiad i wtedy bynajmniej ich tam nie było.
2. Upadek ze schodów. Mogę uznać, że po prostu się poślizgnąłem choć z mojej perspektywy wygląda to jakby zniknął mi stopień dzięki czemu poleciałem z samej góry schodów prawie łamiąc rękę o poręcz.
3. Łazienka. Mimo, iż wciąż nie mogę wyjaśnić tak dużej różnicy temperatur. Rozumiałbym jakieś 2-3 stopnie... Ale nie 10. Dodatkowo zapalające się samo z siebie światło... MAGIA GENSOKYO.
4. Lodówka. O ile udało się rozwiązać problem wiecznie otwartej lodówki (drzwi się nie domykały), o tyle jak Pepsi(tm), którą schowałem do zamrażarki, znalazła się w lodówce - tego wyjaśnić nie potrafię. Jest to o tyle dziwne, iż drzwi wejściowe zamknięte były od środka, Archi był na uczelni, a my nie wychodziliśmy z pokoju od czasu wsadzenia Pepsi do zamrażalnika do czasu, aż poszedłem ją wyjąć (i ku mojemu zdziwieniu znajdowała się w lodówce).
Ostatnia rzeczą wartą opisania, jest to, iż posiedzieliśmy nieco nad Gensokyo. Okazuje się tłumaczenia na wiki są tak prawdziwe jak stwierdzenie, że mam więcej niż 100 PLN. Czyli słabo. Niemal wszystkie japońskie części tytułów płyt są źle przetłumaczone. Tłumaczenia na zasadzie "wrzućmy to w słownik i wybierzmy z listy pierwsze tłumaczenie". Enjoy wiki. Plus, niby Maribel Harn i Renko Usami zajmują się nekromancją... No ok... Tyle, że japońskie teksty mówią, iż to czym się zajmują to "witchery". Czyli trochę chujowo... Dobra... Idę szukać wejścia do Gensokyo w moim własnym łóżku. Ot co!
Labels:
anime,
ayaya,
gensokyo,
misc,
polski,
ruczaj,
ruczaj activity,
shameimaru aya,
touhou
Subscribe to:
Posts (Atom)